FUSBALER PRZEKLĘTY / ZDRAJCA NOBILITOWANY …







niemiecki-ślązak 'ezi' - 5 od prawej pozdrawia swego fuhrerka






Polskiego piłkarza i reprezentanta Polski Macieja Rybusa odsądza się od czci i wiary za grę w ruskich klubach podczas gdy opcja niemiecka na Śląsku szerzy bezkarnie antypolską propagandę. Tym razem wybryk dotyczy hitlerowskiego piłkarza ‘ernesta -ezi- wilimowskiego’, który pochodził z niemieckiego Śląska i grywał za kasę dla przedwojennej Polski. Wywołana przez ‘niemcy hitlerowskie’ WW2 ujawniła jednak smutny fakt, że w 1939 roku 'ezi' pospiesznie podpisał volkslista i pojechał grać do Niemiec dla hitlerowców.

Grał w koszulce ze swastyką na piersi i brał od Niemców pieniądze, gdy jego koledzy z reprezentacji Polski byli przez tych Niemców mordowani. Jakiś cep nazwał go „fusbaler wyklęty” (ja nazywam go fusbaler przeklęty) i zrobili o nim ( O ZGROZO !!) przedstawienie w teatrze TVP. Przedstawienie zbyt mu przyjazne i łagodne w określeniu jego roli w piłkarstwie i hitleryźmie.


... kliknij w foto aby powiększyć ...



Innym i minionym bez echa faktem jest kosztowne (20 tysięcy euro) przeniesienie w 2025 roku grobu ‘ernesta wilimowskiego’ na cmentarzu w niemieckim Karlsruhe, a jest to zasługa kibiców Ruchu Chorzów, skupionych w Fan Club Deutschland. No i może także polskiego (PO) posła w parlamencie EU niejakiego ‘łukasza kohuta’, który jest znany głównie z tego, że swego czasu wyparł się polskości, a który mocno hałasował w sprawie upamiętnienia hitlerowskiego piłkarza pochodzenia śląskiego, a dokładnie niemieckiego-śląskiego.



... kliknij w foto aby powiększyć ...


śląscy 'patrioci' nad grobem hitlerowskiego piłkarza 
ze Śląska w niemieckim Karlsruhe




Ten ‘wilimowski’ urodził się i wychował w niemieckim Kattowitz jako Niemiec ‘ernst otton pradella’. Od 1934 „ezi” reprezentował barwy Ruchu Wielkie Hajduki (późniejszego Ruchu Chorzów). Na „eziego” Ruch wydał wtedy tysiąc złotych – prawie tyle co roczna pensja listonosza . Stąd zapewne przywiązanie dzisiejszych fanatyków klubu (głównie tych niemieckich) do piłkarza, który w 1939 roku został piłkarzem hitlerowskim a Ruch Chorzów zmienił wtedy nazwę na 'bismarckhutter ballspiele club (bbc). W 1940 r. ‘wilimowski’ przeniósł się do Saksonii by grać w barwach klubu Polizei SV 1920 Chemnitz.






!! Mocno bulwersujące jest też upamiętnienie go w Aleji Gwiazd Polskiej Piłki Nożnej na stadionie PGE Narodowy w Warszawie gdzie umieszczono (O ZGROZO !!) tablicę hitlerowskiego piłkarza ‘wilimowskiego’ (pomiędzy naszymi wybitnymi piłkarzami) jako jednego z najwybitniejszych piłkarzy w historii polskiej piłki nożnej. Ja gdybym był dumnym polskim piłkarzem to podziękowałbym za przebywanie w towarzystwie piłkarza hitlerowskiego i kazałbym usunąć stamtąd moją tablicę !!


... kliknij w foto aby powiększyć ...





W 1974 roku w głębokim PRL, ‘wilimowski’ chciał się spotkać w Niemczech z „Orłami Górskiego”, którzy przebywali na zgrupowaniu przed mistrzostwami świata, ale kierownictwo polskiej drużyny to spotkanie (i słusznie!) mu uniemożliwiło. Rozmawiał tylko z selekcjonerem. W jednej z książek Kazimierz Górski wspomina: 
„Panie ‘wilimowski’, jeśli pan nic złego nie zrobił, jak pan mówi, dlaczego nie wrócił pan do kraju, może nie od razu, na fali emocji i nie spróbował się pan wytłumaczyć ? – Bałem się – odparł ‘wilimowski’.”

Odgrzebano też wtedy słynną wypowiedź legendarnego sprawozdawcy sportowego Bohdana Tomaszewskiego - „my tu jesteśmy w Polsce, Armia Krajowa, walka podziemna, a on sobie tam gra w barwach niemieckich. A więc słowo zdrajca nie jest całkowicie nie na miejscu, ale niełatwo rzuca się to słowo” – powiedział legendarny sprawozdawca.

**

Dzisiejsi obrońcy hitlerowskiego piłkarza, podobnie jak w wielu takich samych sprawach gmatwają celowo prostą niezwykle sprawę bazgrając, że to polityczne czy nacjonalistyczne zacietrzewienie nie pozwala go uznać i że trzeba poznać oraz starać się zrozumieć skomplikowaną historię Górnego Śląska. Otóż nic z tego ! Sprawa jest prosta i nie ma żadnych skomplikowanych śląskich historii. POWTARZAM --- „Grał w koszulce ze swastyką na piersi i brał od HITLEROWCÓW pieniądze, żyło mu się wygodnie i bezpiecznie – podczas gdy jego nie tak dawni koledzy z reprezentacji Polski byli przez tych Niemców / hitlerowców mordowani.”


**

Piłkarze reprezentacji i znani zawodnicy 
zamordowani przez nazistów.


Józef Klotz – napastnik, zdobywca pierwszego gola reprezentacji Polski; zamordowany przez nazistów w getcie warszawskim w 1941 r.

Marian Einbacher – napastnik Warty Poznań i reprezentant Polski; zabity w obozie koncentracyjnym Auschwitz w 1943 r.

Antoni Łyko – napastnik Wisły Kraków i były reprezentant; zamordowany w Auschwitz przez SS w ramach „akcja odwetowej”.

Adam Knioła – piłkarz Warty Poznań, reprezentant Polski; zabity w Auschwitz.

Zygmunt Krumholz – gracz klubu Jutrzenka Kraków i reprezentant Polski (żydowskiego pochodzenia); zamordowany przez nazistów.

Leon Sperling – świetny skrzydłowy Cracovii i reprezentacji Polski; zabity w getcie lwowskim.

Zygmunt Steuermann – napastnik Hasmonea Lwów i reprezentant Polski; zamordowany w getcie lwowskim.

Stefan Fryc – gracz Cracovii; został stracony przez Niemców w masowej egzekucji (działalność konspiracyjna).

Bronisław Makowski – zawodnik Wisły Kraków; zamordowany w masowym strzelaniu przez okupanta (działalność konspiracyjna).

Eugeniusz Bendera – piłkarz Polonii Warszawa, zamordowany w okupowanej Warszawie.


Czy władcy Warszawy, władze piłkarskie, a może politycy - np. ten śląski 'kohut' - 
położą / zamontują tablice z ich nazwiskami przy stadionie narodowym ??! 
A może pomnik ?? Czy nadal będziemy się jeno "szczycić" piłkarzem hitlerowskim ??



*Piłkarz ‘ernst otton pradella’ / wilimowski urodził się 23 czerwca 1916 r. w Katowicach (wówczas Kattowitz). Jego biologicznym ojcem był Roman (lub Ernst) Pradella, który zginął podczas I wojny światowej. Matka, Paulina Pradella, ponownie wyszła za mąż – jej drugim mężem był mężczyzna o nazwisku Wilimowski (najczęściej podaje się imię Emil) – Powstaniec Śląski (!!). Po tym małżeństwie młody ‘ernst’ przyjął nazwisko ojczyma i odtąd występował jako ‘ernst wilimowski’.

Katowice - Francuska 32

Dom rodzinny ‘ernsta wilimowskiego’ w Katowicach znajdował się przy: ul. Francuska 32 (dawniej Emmastraße 32)




PostScriptum 1 …

Inny sławny śląski=polski piłkarz - Gerard Cieślik podpisał Volkslistę (niemiecką listę narodowościową) w czasie II wojny światowej. Cieślik, wychowany na Górnym Śląsku, w okresie wojny trafił do struktury niemieckiej, co wiązało się z formalnym zaklasyfikowaniem jako „Volksdeutscher”. Po podpisaniu listy Cieślik służył w Wehrmachcie w latach 1944–1945 zanim trafił do niewoli radzieckiej. Potem wrócił do Polski i stał się jedną z największych legend polskiej piłki, reprezentując Ruch Chorzów i reprezentację kraju. Historycy podkreślają, że jego podpisanie listy nie wynikało z ideologii, lecz z przymusu okupacyjnego (ja mocno powątpiewam w takowy "przymus").

Co uniemożliwiło ‘wilimowskiemu’ uczynić podobnie jak Cieślik - zamiast grać dla hitlera albo potem dla państwa posthitlerowskiego ??



PostScriptum 2 …

Ciekawi mnie na koniec – co też hanysi bohater czyli stalinowski komucha ‘jorg ziętek’ powiedziałby o tym hitler-piłkarzu ??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz