Niemieccy i poniemieccy ślązacy - opcja niemiecka

 



 



u części Ślązaków bardzo trafnie określanych jako tzw. ‘opcja niemiecka’ występuje ciągła tęsknota za śląską niemieckością !! Ich bazgraninia tu i ówdzie dowodzi że nie mogą się pogodzić z rezultatem WW2 i polskością Śląska. Negują nawet Powstania Śląskie bazgrając o nich że to „wojna domowa” – np. posłanka KO Monika Rosa obrazek.

 

„Niemieccy Ślązacy” to określenie mieszkańców Śląska identyfikujących się kulturowo lub narodowo jako Niemcy lub Niemcom sprzyjający. Niektórzy chcąc zagmatwać temat i sprawę bazgrają że historia Śląska jest bardzo złożona – A TO WIERUTNA BZDURA – bo ta historia jest bardzo prosta. Przez stulecia region należał kolejno do państw polskich, czeskich, austriackich i niemieckich, dlatego wiele rodzin miało mieszaną tożsamość: śląską, polską i niemiecką jednocześnie. Nie ma to jednak dzisiaj najmniejszego znaczenia.

Po dojściu nazistów do władzy niemieccy Ślązacy „radośnie” popierali III Rzeszę, mała część była obojętna, a jeszcze mniejsza ich część sprzeciwiała się Hitlerowi. Po II wojnie światowej wielu wystraszonych niemieckich mieszkańców Śląska pitło za Odra wiedząc w czym brali udział. Część jednak pozostała w Polsce.

Współcześnie istnieje mniejszość niemiecka na Śląsku, m.in. skupiona wokół Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców Województwa Śląskiego oraz organizacji na Opolszczyźnie.

Po agresji Niemiec w 1939 r. cały Górny Śląsk został wcielony do III Rzeszy. Wprowadzono:

  • administrację nazistowską,
  • obowiązkową niemiecką politykę narodowościową,
  • podpisywanie tzw. Volkslisty.

3. Volkslista (Deutsche Volksliste)

To był kluczowy element relacji mieszkańców z reżimem. Ludzi klasyfikowano na grupy:

  • osoby uznane za „pełnych Niemców”,
  • osoby „zniemczone”,
  • osoby „do germanizacji”,
  • osoby uznane za Polaków i wrogów Rzeszy.

4. Służba w Wehrmachcie

Wielu Ślązaków zostało wcielonych do armii niemieckiej – często automatycznie jako obywatele Rzeszy. Szacuje się, że setki tysięcy mieszkańców Śląska służyło w Wehrmachcie – mordując niewinnych ludzi dla ichniego ‘hitlerka’.

5. Represje i opór

  • Polscy działacze, powstańcy śląscy i osoby uznane za „niepewne narodowo” były represjonowane.
  • Działał ruch oporu, choć nie tak silny jak w innych regionach Polski.
  • Były też przypadki sabotażu i ukrywania polskiej tożsamości.

Najważniejsze wnioski

Relacje Ślązaków z III Rzeszą były mieszanką:

  • częściowej współpracy wymuszonej, ale nie do końca - systemem,
  • oraz realnych przypadków lojalności wobec Niemiec.

Temat Śląska i relacji jego mieszkańców z III Rzeszą budzi dziś emocje, bo łączy w sobie kilka wrażliwych warstw: pamięć wojny, tożsamość narodową i współczesną politykę historyczną. To nie jest tylko historia — to nadal żywa kwestia społeczna.

„Wina zbiorowa” vs indywidualne losy

Największe napięcie wynika z tego, że po 1945 r. wielu Ślązaków zostało potraktowanych zbiorowo:

  • jako „Niemcy”,
  • jako osoby związane z III Rzeszą bo podpisywali Volkslistę.

Dziś historycy i część społeczeństwa podkreślają indywidualne losy i presję wojenną, a inni nadal widzą to bardziej kategorycznie.

Volkslista i służba w Wehrmachcie

Fakty takie jak podpisywanie Volkslisty czy służba w Wehrmachcie są bardzo obciążone emocjonalnie w polskiej pamięci historycznej, bo kojarzą się z okupacją i wrogiem. Jednocześnie dla wielu rodzin śląskich były to decyzje przetrwania – przetrwania egoistycznego kosztem mordowania (ślązacy w Wehrmacht i SS) innych ludzi.

Polityka pamięci (IPN i debata publiczna)

Instytucje takie jak Instytut Pamięci Narodowej podkreślają kwestie współpracy z III Rzeszą i odpowiedzialności historycznej.

Pamięć rodzinna vs narracja państwowa

Na Śląsku często dochodzi do rozbieżności:

  • w rodzinach pamięć jest bardziej zakamuflowana i indywidualna. Oni są niewinni bo im kazano :-) – ja częściej spotykany bzdet aby się wybielić …
  • w narracji państwowej częściej pojawiają się kategorie „kolaboracja” i „wierność narodowa” czytaj nazizmowi i ‘hitlerkowi’.

Współczesna polityka i symbolika

Nazwy ulic, pomniki czy patroni (np. dyskusje o urbanistach czy urzędnikach z czasów III Rzeszy) stają się symbolicznymi punktami sporu:

  • dla jednych to historia lokalna,
  • dla innych – nie akceptowalne upamiętnianie osób związanych z reżimem nazistowskim.













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz