„Niemieckie znakowanie terenu Śląska”

 



Z marnego (jak dla mnie) tekstu pana ‘zasady’ czy wcześniejszych niejakiego ‘grzegorza olmy’ czy innego takiego ‘krzysztofa lewandowskiego’ wynika że bezasadnie i to bardzo wnerwił się ów ‘zasada’ żeby nie napisać ‘wcoorvil’. Znane są jego poglądy w sprawach śląskich toteż nie dziwi tak nerwowy tekścik.

https://dziennikzachodni.pl/na-slasku-znow-upamietniono-dobrego-niemca-i-obroncy-wielkiej-polski-znow-drza-ze-strachu-czy-tak-wyglada-prawdziwe-mestwo/ar/c1p2-29265345

Przeanalizujmy go solidnie:

Na Śląsku znów upamiętniono dobrego Niemca i obrońcy wielkiej Polski znów drżą ze strachu. Czy tak wygląda prawdziwe męstwo?

Nikt tu nie drży bo i nie ma przed kim :-) Ojczyzna, której jednym z regionów jest Śląsk, silną polskością stoi i ponad wszelką wątpliwość paru odszczepieńców i separatystów nic jej nie zrobi. Wkurza jednak ciągłe bzyczenie koło ucha niczem komarek lichy koło słonia.

Fenomenalne podziemia kopalni Guido w Zabrzu. Jak sądzicie, kto ją wybudował i czyje imię do dziś nosi?

Żadne fenomenalne jeno takie jak wszędzie. Owszem wybudował bo to wtedy były Niemcy – ALE NIE DZIŚ ! – dziś by nie wybudował bo to POLSKA. Czy za to co robił Niemiec w państwie niemieckim mamy być my Polacy dziś wdzięczni ? No wątpię – bo i p[o co ? Klepał sobie biznesiki tu i ówdzie. Jego niemiecka sprawa. No ale po 1945 roku decyzją Aliantów oczyszczono Śląsk z ‘germaństwa’ i przywrócono zagrabione przed kilkuset lat ziemie oryginalnym właścicielom.

Najwyraźniej potrzebujemy na Śląsku ławeczek Donnersmarcka (ta kosztowała miasto Świętochłowice - 140.000zł) czy innego Brüninga (kosztowała 129.000 zł). W celach edukacyjnych. Za każdym razem, gdy gdziekolwiek u nas upamiętnia się jakiegoś dobrego Niemca, wybucha kabaretowa (za przeproszeniem) gówno-burza, która dowodzi tylko jednego. Że historii i teraźniejszości Górnego Śląska nie rozumieją głównie intelektualne obiboki. I tego, jak bardzo ich kontropowieść o ojczyźnianej bojaźni nie trzyma się kupy.

Jak widać po dziejącej się sprawie – MY POLACY=ŚLĄZACY - nie potrzebujemy  poniemieckiego badziewiu w naszych miastach. Nie potrzebujemy dziejącego się z inicjatywy separatystycznych grupek „kabaretu” politycznego. No bo czym się różnią, w mniemaniu nielicznych acz krzykliwych,  ławeczki  „dobrych Niemców” od tego badziewiu ---->  neo-naziści w akcji ||| prowokacja bytomska https://silesia-silesia-silesia.blogspot.com/p/neo-nazisci-w-akcji.html  To ciągle ta sama „gówno-burza” wywoływana właśnie po to żeby była … To ciągle i nadal próby niemieckiego znakowania Śląska w naszej ojczyźnie. Czy dzieje się to samo czy może z inspiracji i za kasę z zewnątrz ?! No bo komu i po po co na tym zależy – miast żyć spokojnie ?

Przy okazji: lekcja dla Gliwic, które też mają u siebie dobrego Niemca, Karla Schabika i naprawdę mógłby w końcu gliwicki samorząd wyjść z krzaków w tej sprawie. 

Otóż Gliwice póki co stoją polskością oraz dalekie są od separatystycznych odchylonych od realu marzeń ‘śląskiej-opcji-skansen-niemieckiej’ i  skierowały ichnie dążenia właśnie „w krzaki” :-) --- tu o tym pisałem --- https://silesia-silesia-silesia.blogspot.com/p/schabik-uliczka-by-fuglewicz.html

Internetowym awanturnikom życzę więcej wiary i odwagi – te drgawki bojaźni wobec ławeczki Donnersmarcka czy paru śląskich flag na skwerze średnio pasują do wielkiej, dumnej Polski, której wszyscy kibicujemy. Nie wspomnę już, że to lamentowanie w ciągłym strachu przed jakimś fantomem to wyjątkowo mało męska praktyka.  

W tym fragmencie prawdziwi patrioci nazwani zostali określeniem „awanturnicy”. Wiemy i widzimy jak „kibicujecie” Polsce. Jasna sprawa że takie ławeczki czy tzw. śląskie fany w barwach narodowych Ukrainy czyli niemieckie znakowanie terenu Śląska=Polski  nie wywołują (bo wiemy że to za słabe) „drgawek bojaźni” a wręcz odwrotnie wywołują jedynie dumny, odważny i otwarty sprzeciw bo pamiętamy co naród polski „zawdzięcza” Niemcom i czym skończyło się trwanie w milczeniu dawno temu kiedy inny „fantom” u nich zakiełkował a potem wyrządził nam i światu tyle krzywdy.


kwiatuszek na koniec !!

... tak się robi ogłupiającą propagandę


piszą że to mieszkańcy Świętochłowic uznali
a prawda jest taka że tylko co 64 mieszkaniec miasta to "uznał"


Czy miasto z ponad 109 mln zł prognozowanego długu powinno przeznaczać 139 tys. zł na ławeczkę-pomnik?

Oficjalne wyniki Budżetu Obywatelskiego 2026 mówią, że projekt ławeczki Donnersmarcka otrzymał 692 głosy z tzw. Budżetu Obywatelskiego 2026.

Według najnowszych dostępnych danych GUS, na koniec 2025 r. Świętochłowice liczyły 44 621 mieszkańców.

692 ÷ 44 621 × 100 = ok. 1,55%.

Czyli na ławeczkę zagłosowała liczba osób odpowiadająca około 1,55% wszystkich mieszkańców Świętochłowic — mniej więcej 1 osoba na 64 mieszkańców.

 

Janek Pawul

 

 

... ja - Jan Pawul - Ślązak narodowości polskiej !!

*spadkobierca Powstańców Śląskich Bojowników o Polskość Śląska*

__________________________ 

Dolnoślązak z urodzenia

Ślązak ducha polskiego

__________________________

Powstania Śląskie były spontanicznym zrywem śląskiej=polskiej ludności, których celem było wyrwanie się z reżimu niemieckiego i przyłączenie Górnego Śląska do Polski. Zgadzam się z celem Powstańców bardziej niźli całkowicie. Darzę ich ogromnym szacunkiem i podziwem oraz wdzięcznością. A w związku z tym, jako Ślązak narodowości polskiej, poczuwam się niejako spadkobiercą i kontynuatorem tego o co walczyli czyli - ŚLĄSK=POLSKA !!




Czytaj także:

cały blog:  https://silesia-silesia-silesia.blogspot.com/

albo wszystkie moje 75 blogów:  https://www.blogger.com/profile/17285858304639530388







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz