Na swoim Facebook niejaki Grzegorz Franki szef tzw. ‘związku górnośląskiego’ napisał ostatnio dość kontrowersyjny tekścik o tytule --- „DLACZEGO GÓRNOŚLĄSKIE MIASTA ZMIENIAŁY SWOJE NAZWY”.
Oto cytaty:
„Weźmy Chorzów. Przez dziesięciolecia funkcjonowała tutaj nazwa Königshütte - związana z powstałą pod koniec osiemnastego wieku hutą. W roku 1922, gdy miasto znalazło się w granicach II Rzeczypospolitej, Königshütte po prostu przetłumaczono na język polski i od tamtej chwili była to Królewska Huta.
Przenieśmy się do sąsiedniego Bytomia.
To jedno z najstarszych miast Górnego Śląska. Jego nazwa ma średniowieczne korzenie i przez stulecia pojawiała się w różnych formach i językach - między innymi jako Bitom czy niemieckie Beuthen. Po II wojnie światowej oficjalnie funkcjonowała już nazwa Bytom, choć Ślōnzoki i tak godajōm, że jadom do Bytōńa.
Jeszcze inną historię znajdziemy w Miasteczku Śląskim.
Najpierw były to Żyglińskie Góry, które w roku 1561 uzyskały prawa miejskie i nazwę Georgenberg.
A słyszeliście o Korfantowie?
Korfantów to niewielkie miasto w województwie opolskim, które do zakończenia II wojnie światowej nazywało się Friedland, a Ślązacy mówili na nie Fyrlōnd. W 1946 roku pożegnano niemiecką nazwę miasta i nadano mu absolutnie polską - Korfantów - na cześć Wojciecha Korfantego.
I tak moglibyśmy dalej wędrować po mapie naszego regionu i przypominać sobie, że Pszczyna to kiedyś Pless, Żory – Sohrau, Dobrodzień – Guttentag, a Zabrze przez kilkadziesiąt lat to Hindenburg.”
Zareagował na to ktoś kogo ja obserwuję od dawna i nazywam go 'prawdziwy śląski patriota' czyli Tomasz Modrzejewski
„Ciekawe, że podaje Pan („gregorz franki’) wyłącznie zmiany nazw z niemieckiego na warianty polskie. Tymczasem na Śląsku mieliśmy właśnie najpierw zalew nazw niemieckich zmieniających dawne nazwy polskie jak w wypadku Sycowa zmienionego na Polnisch Wartenberg (dla pewności: nazwa Syców w różnych wariantach pojawia się w średniowiecznych dokumentach związanych z własnością etc.). To jednak bardzo przeszkadzało Niemcom i w 1888 r. trzeba było wyrzucić przymiotnik „polski” i zmienić nazwę na Gross Wartenberg. Taka sama sytuacja miała miejsce w Polnisch Hammer (Kuźniczysko, zmienione na Gross Hammer), Polnisch Neukirch (na Gorss Neukirsch) albo wreszcie Polnisch Krawarn na Preussisch Krawarn. To tylko XIX wiek a po 1934 roku kolejna fala: Brockotschine → Moltketal, Domnowitz → Germanengrund, Grochowe → Waldwinkel czy Groß Biadauschke → Heidegrund. Tak samo było z Zabrzem, któremu nazwę zmieniono w 1915 roku na cześć Hindenburga, wrócono do Zabrza w 1920 r. a w 1922 r. znów do Hindenburga - całkowicie pominął Pan te fakty we wpisie. Zachował się nawet drukowany w 1937 r. wykaz śląskich zmian nazw od 1934 r. Pan o tym nie wie czy nie pasuje to pod tezę, w której zestawia Pan działania polskie i sowieckie?
Nie wspomniał Pan jeszcze o szeroko zakrojonej akcji nadawania nowych " niemieckich" nazw w latach 30 w części Górnego Śląska należących do Rzeszy
Przede wszystkim po wojnie przywracano nazwy polskie, które przez Niemców były wcześniej zastępowane nazwami niemieckimi.”
A ktoś inny dopisał: Asmodeusz Tkrzewski
"Nazistowskie zmiany nazw miejscowości na Górnym Śląsku (1936–1945)
W 1936 r. władze III Rzeszy rozpoczęły masową akcję usuwania z Górnego Śląska nazw uznawanych za słowiańskie i zastępowania ich nazwami o bardziej „niemieckim” charakterze.
Przykłady:
• Kietlice (Kittelwitz) → Kitteldorf
• Bogdanowice (Badewitz) → Badenau
• Pietrowice (Peterwitz) → Zietenbusch
• Boblowice (Boblowitz) → Hedwigsgrund
• Jakubowice (Jakubowitz) → Jakobsfelde
• Zauchowice (Zauchwitz) → Dreimühlen
• Zulkowice (Zülkowitz) → Zinnatal
• Ostrowice (Osterwitz) → Osterdorf
• Wanowice (Wanowitz) → Hubertusruh
• Wehowice (Wehowitz) → Wehen
• Hraščin (Hratschein) → Burgfeld
• Leśnica (Leschnitz) → Bergstadt
• Lichynia (Lichinia) → Lichtenforst
• Rozmierz (Rosmierz) → Angerbach
• Grodzisko (Grodzisko) → Burghof
• Rozmierka (Rosmierka) → Groß Massdorf
• Miechowice (Miechowitz) → Mechtal
• Stolarzowice (Stollarzowitz) → Stillersfeld
• Mikulczyce (Mikultschütz) → Klausberg
• Krogulna (Krogullno) → Stubertal
• Murów (Murow) → Hermannsthal
• Wrzosy (Wrzosse) → Heidelinde
• Wygoda (Wygoda) → Ruhfelde
• Zawada (Zawada) → Bachweiler
• Morczinek (Morczinek) → Martinsgrund
To nie były zwykłe tłumaczenia istniejących niemieckich nazw. W wielu przypadkach były to nowe nazwy administracyjne wprowadzone przez władze III Rzeszy, których celem było usunięcie słowiańskich elementów z krajobrazu językowego Górnego Śląska."
Jak to się ma do
niebieskich tabliczek w gwarze śląskiej w Bytomiu czy Świętochłowicach, etc. na
ścianach polskich(!!) Urzędów Miejskich ?! --- https://silesia-silesia-silesia.blogspot.com/p/tablice-w-hanysiej-gwarze-oszpecaja-i.html
doradzam poczytać miażdżące tego FRANKI komentarze na FB --- https://www.facebook.com/grzegorz.franki/posts/pfbid02rzvq8tyoZGg5ofqWrmTUD9K3GWQ68nvjpXoCU4RnvCHJHEFX2W72YkV2wdsUs15Jl?comment_id=28303193802625006&reply_comment_id=3760987844041289¬if_id=1789658851163624¬if_t=feed_threaded_comment_reply&ref=notif
Czytaj też:
https://silesia-silesia-silesia.blogspot.com/p/niemieckie-nazwy-absurd-w-polsce.html
https://silesia-silesia-silesia.blogspot.com/p/germanska-hydra-podnosi-eb.html


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz